W Izabelinie nic ciekawego nie ma, tylko Msza św.

Nie ma chyba wśród izabelińskich parafian nikogo, kto nie słyszałby o pierwszym w Polsce, a dokładnie w Izabelinie, ołtarzu ustawianym podczas liturgii przodem do ludzi. Dzisiaj to nic dziwnego, ale wtedy – w  1954 roku, kiedy ks. Aleksander za zgodą Prymasa Stefana Wyszyńskiego wprowadzał ten „eksperyment”, obowiązywała w Kościele liturgia przedsoborowa.

Msza św. była dla Księdza najważniejsza. Budując wspólnotę parafialną wokół Eucharystii (a w wymiarze społecznym wokół ołtarza), „ustanowił” ją centrum życia religijnego Izabelina. Najistotniejsza dla niego była jedność ludzi z Bogiem i między sobą; zresztą, żeby być bliżej parafian, nie zbudował w kościele ambony, co było jak na tamte czasy zupełną nowością.  Mówiąc kazania ksiądz Aleksander wychodził do ludzi, zadawał pytania nie tylko dzieciom. Wprowadził również zwyczaj, który przetrwał do dnia dzisiejszego, przynoszenia składanych w darze komunikantów w procesji ofiarnej do ołtarza. Włączył świeckich w aktywne uczestnictwo w liturgii dzięki czytaniu przez lektorów tekstów równoległych z kapłanem, a podczas celebrowania Mszy św. przez innego księdza, komentował jej przebieg. Jednakże ks. Aleksander przestrzegał: „Język polski może być tak samo martwy jak łacina”, a po konstytucji soborowej o liturgii powiedział: „Wy macie łatwiej, ja uprawiałem partyzantkę, ani środków, ani kierunku, to był gąszcz”.

Dziś możemy być dumni z tego, że w naszej parafii posługiwał  Kapłan, który wypracował własną metodę pracy nad odnową życia liturgicznego swoich parafian.

Biskup Bohdan Bejze (1929 – 2005) w przedmowie do „Rozważań i myśli” napisał: ”Zupełnie usprawiedliwione wydaje się przypuszczenie, że gdyby ks. A. Fedorowicz był proboszczem w którymś z krajów zachodnich, to jego koncepcje i praktyczne osiągnięcia w zakresie duszpasterstwa liturgicznego uczyniłyby go sławnym w całym katolickim świecie, także u nas.”

Ech…

P.S. Wprawdzie dzisiejszy Izabelin, w porównaniu do tego sprzed 60 – 70 lat, wypiękniał i stał się atrakcyjnym miejscem nie tylko dla jego mieszkanców, to słowa ks. Aleksandra chyba nie straciły tak bardzo na aktualności…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.