Gdy w 2017 roku usłyszałam w izabelińskim kościele zaproszenie do włączenia się w przepisywanie zebranych przed niemal półwieczem przez siostry z Lasek świadectw o ks. „Witaj na blogu”
Tatusiu, dokąd idziemy?
15 lipca 1965 r. umarł w opinii świętości ks. Aleksander Fedorowicz. To już kolejna (60-ta) rocznica, kiedy wspominamy Kapłana oraz jego pełne pasji życie, które „Tatusiu, dokąd idziemy?”
Kawa z ks. Alim #39
Dzisiaj niedziela Miłosierdzia Bożego 🔥❤️💕 Parę faktów: 1937 r. – s. Faustyna usłyszała od Jezusa: Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia (Dz. 299). Pragnę, „Kawa z ks. Alim #39”
Wspomnienia s. Klary Jaroszyńskiej #28
s. Klara Jaroszyńska *** Ludzie. cd. Wędrówki po operacji to osobny rozdział życia Księdza. Było ich wiele. Właściwie były nieustanne. Ksiądz uważał je na „Wspomnienia s. Klary Jaroszyńskiej #28”
Szukać Go i Mu się oddawać.
Wielki Post to szansa na spotkanie z Jezusem w… jakimś świętym, zastrzeżonym i ukrytym w nas miejscu, gdzie Bóg oddaje się nam, a my Bogu. „Szukać Go i Mu się oddawać.”
Kawa z ks. Alim #38
Zatrzymać się, pobyć w ciszy…, spotkać… *** Ks. Aleksander Fedorowicz: Bez milczenia, bez ciszy, nie będzie ani miłości Boga, ani miłości bliźniego. Bo miłość rozwija „Kawa z ks. Alim #38”
Moje nietaktowne spotkanie
Niewiele osób zapewne wie, kto zaszczycił izabelińską parafię równo 60 lat temu! To niezwyczajne wydarzenie siostra Assumpta Szczuka FSK zatytułowała skromnie: „Moje nietaktowne spotkanie”. *** „Moje nietaktowne spotkanie”
Wspomnienia s. Klary Jaroszyńskiej #27
Nadzwyczajnie zwyczajny… s. Klara Jaroszyńska *** Ludzie. cd. We wszystkich wspomnieniach osób, które były przy nim w ostatnich jego chwilach, jest zawsze zdumienie, wzruszenie, a „Wspomnienia s. Klary Jaroszyńskiej #27”
Kawa z ks. Alim #37
15 czerwca 1964 r. ks. Aleksander w krótkim liście do matki napisał: „Kończę jutro pięćdziesiąt lat i moja myśl leci do Mamy, i wdzięczność za „Kawa z ks. Alim #37”
Wspomnienia s. Klary Jaroszyńskiej #26
s. Klara Jaroszyńska *** Ludzie. cd. Ksiądz leży. Jest chory, cierpi. Cierpi coraz bardziej. Gdy pisze słowa o salowej gwarzącej przyjaźnie spod łóżka, pod którym „Wspomnienia s. Klary Jaroszyńskiej #26”