Wspomnienia s. Klary Jaroszyńskiej #2

***

W kraju dzieciństwa c.d.

A więc taka panorama ogólna. A potem wjazd do dworu: „Do dworu w Klebanówce skręcało się z drogi wiejskiej w szeroką aleję jesionów, grabów i innych drzew tworzących zielone sklepienie nad cienistą i błotnistą drogą. Potem mijało się na jej skraju na lewo duży krzak bzu tureckiego i wchodziło się w szeroką jasną przestrzeń przed samym dworem”.

Dwór w Klebanówce

I oto dwór. „Właściwy dom mieszkalny był ładnym, starym, parterowym, typowym dworem polskim. Od zajazdu był ganek na czterech okrągłych bielonych kolumnach, zarośniętych dzikim winem. Wchodziło się do sporej sieni, a z niej na prawo do małego kredensu, gdzie stały lampy naftowe, pachniało zawsze naftą i pastą do butów, w kącie stało łóżko chłopca kredensowego. Dom ściany miał gliniane, dach wysoki, gontem kryty. Na dachu był daszek, a pod nim spory dzwonek, którym zwoływano nas na posiłki. Z sieni wprost wchodziło się przez oszklone drzwi do ciemnego, małego przedpokoju bez okien, a stąd na prawo do długiego i jeszcze ciemniejszego szerokiego korytarza przedzielonego wpół też oszklonymi drzwiami i prowadzącego do pralni i w końcu do kuchni. Z ciemnego korytarza w prawo było wejście do dwóch pokoików gościnnych, z których drugi przez długi czas był garderobą i w nim mieszkała panna służąca, krawczyni, ukochana przez nas Marynia Szneider, wierna i oddana naszej rodzinie. W korytarzu po lewej stronie były schody, o wysokich murowanych stopniach, prowadzące na strych. Strych był pełen tajemnic, śmieci, skrzyń z książkami, starych gratów i w ogóle minionej przeszłości. Na tym strychu w zamkniętej skrzyni znaleźliśmy kiedyś wśród starych ksiąg gospodarczych, rejestrów – porządnie oprawioną księgę z napisem Chlebanówka – rok 1833.  A zatem wtedy nasza Klebanówka nazywała się Chlebanówka…”.

To, że nasza Klebanówka miała przeszłość i to przeszłość zapisaną nie tylko w rejestrach gospodarczych, było dla dzieci jej dodatkowym urokiem.

O Klebanówce pisze „Słownik geograficzny Polskiego Królestwa i innych krajów słowiańskich” z roku 1883:

„Klebanówka, wieś pow. zbaraski o 19 km na południo- wschód od Zbaraża w pszennej podolskiej glebie, śród okiem nieprzejrzanych pól, przestrzeń pos. więk. 1375 włość. 2063 Mr. Lud- rz- kat. 487, należący do parafii w Zbarażu. Grekokat. 875, parafia w miejscu, do której należą: Korszyłówka z cerkwią pod wezwaniem św. Dymitra 583, Jacowce z Mytnicą 319. Razem 1778 gr- kat. Cerkiew parafia pod wezw. N. Marii Panny. Naprzeciwko dworu na pochyłości wzgórza zieleni się 45 mrg. sosnowego lasku, w którym 1831 roku Generał Dwernicki poddał się ze swoim korpusem Austriakom. Szkoła jednoklasowa należy do Rady Szkolnej w Tarnopolu. Kasa Pożyczkowa gminna z kap. 1409 zł. Właśc. większe posiadłości- Tadeusz Fedorowicz. Istnieje tu młyn wodny na potoku, dopływie pobliskiego Zbrucza”.

To, co pisał Słownik geograficzny przed prawie stu laty, pachniało staroświecczyzną, było zabawne, ale też i dobrze znane, naocznie sprawdzalne.

cdn.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.