Z jedności wyjdzie i miłość.

Jedność jest fundamentem naszych relacji. Szczególnie teraz, gdy ‚społeczna izolacja’ stała się wyrażeniem często stosowanym, brakuje nam bliskości z drugim człowiekiem. Bliskość to jedność w wymiarze wspólnotowym, nie wirtualna ale rzeczywista, pozwalająca wejść w prawdziwą relację z drugą osobą. Ks. Aleksander był prekursorem odnowy liturgiczno – duszpasterskiej Kościoła, wyprzedzał swoją epokę szerszym spojrzeniem na wiele spraw. Kluczowym dla niego pojęciem była właśnie jedność. Jak i gdzie miałaby się ona realizować? Poniżej garść wybranych refleksji.

Kościół, to znaczy parafia zgromadzona.

Na początek fragment wspomnień ks. Danielskiego z rozmowy, jaką ten wówczas młody kapłan odbył z ks. Alim dwa tygodnie przed jego śmiercią:

Ks. Aleksander z bratem ks. Tadeuszem oraz ks. A. Santorskim – dwa tygodnie przed śmiercią.

„Było południe. Nagle w drzwiach ukazał się w szlafroku, oparty na lasce Ks. Proboszcz, uśmiechając się z wysiłkiem i żartując, że mimo tak późnej pory jest niezbyt elegancko ubrany. Weszliśmy znowu w sprawy Mszy św. i chyba narzekaliśmy na powolne wprowadzenie języka polskiego. On wrócił do tego, co zawsze mówił jeszcze przed Soborem: Eucharystia tworzy Kościół, Kościół sobie siebie uświadamia w liturgii Mszy św. Kościół, to znaczy parafia zgromadzona, uświadamia sobie siebie jako rodzinę. Jedyna świecka osoba wśród nas – jeśli dobrze pamiętam, przytaknęła: oczywiście, świadomość Stołu Pańskiego, tego samego Ciała Chrystusowego ludzi jednoczy, i sama moc Eucharystii tworzy jedność i miłość: w jednym Ciele. Ks. Proboszcz wtedy bardzo ostro się temu ujęciu sprzeciwił: że to nie dlatego, że nawet odwrotnie: żeby była, żeby się stała wewnętrzna miłość u Stołu Pańskiego – musi być najpierw wyrażona ZEWNĘTRZNA JEDNOŚĆ: przez „agape” – dzielenie się darem na tacę, przez wspólne myślenie o potrzebach drugich: wspólnych i osobistych – w Modlitwie Wiernych. Nie udało się tej pani przekonać, upierał się, że taka kolejność ważniejsza. Zaczął mówić na ten temat coś dużo i szybko i jakby zdenerwowany, jakby właśnie wstał, w takim stanie, żeby nam to wszystko powiedzieć. I zaraz przeprosił nas i wyszedł do siebie. Gdy zaszedłem Go pożegnać, był bardzo zmęczony. I chyba to ostatnie, co mi powiedział: ‚Wiesz, ja już teraz mogę być spokojny. Skoro już nie tylko w Konstytucji o Liturgii, gdzie akcent taki mógłby być wytłumaczony, ale nawet w Konstytucji o Kościele powiedziano, ze dla Kościoła w jego życiu najważniejsza jest Msza święta – to ja już mogę być spokojny. Tego czekałem. Mnie o to właśnie najbardziej chodziło, żeby tak to zostało zrozumiane’.”

Z jedności wyjdzie i miłość.

Teresa Rylska była prawdopodobnie tą kobietą, która brała udział w cytowanej wyżej rozmowie. Tak wspominała jej treść: „Potem mówiąc o konstytucji o liturgii Mszy św. bardzo podkreślał sprawę jedności. Ktoś z nas mówił coś o miłości, że Msza św. powiększa miłość między nami i miłość do Boga. A on na to jeszcze powtarzał, że tu chodzi przede wszystkim o jedność, z jedności wyjdzie i miłość, ale „zwróćcie uwagę na to – mówił – że w I rozdziale Konstytucji o Liturgii nie ma słowa miłość, tylko jest ciągle mowa o jedności”.

 Moment społeczny

Ks. Aleksander: „W życiu chrześcijańskim od początku pierwszorzędną rolę odgrywał moment społeczny. Chrystus od początku ustawił swych uczniów w poczuciu swojej łączności wzajemnej i jedności. „Gdzie dwoje albo troje zbierze się w imię moje, tam ja jestem z nimi“ (por. Mt 18, 20). W modlitwie nakazuje się zwracać do Boga jako wspólnego Ojca wszystkich.”

W innym miejscu pisze:

„Moment społeczny jedności chrześcijańskiej zaznaczał się najmocniej w Eucharystii i komunii św. Jedność wiary, przekonań, intencji przybierała kształt realny, nadprzyrodzony, jedności w Chrystusie. Komunia zawsze była i jest wyrazem najściślejszej łączności z Bogiem, a także największego zjednoczenia między sobą.”

 

Nam Eucharystii tak bardzo potrzeba, bo brak zewnętrznej jedności.

Ks. Aleksander: „Eucharystia to powinien być wasz specjalny sakrament. Bo Eucharystia stanowi o jedności. Nam jedności tak bardzo potrzeba, bo brak zewnętrznej jedności. U pierwszych chrześcijan więzią była cotygodniowa Msza św. Obojętne, gdzie się będzie na Mszy św. i u komunii św. — jednoczy nas wszystkich Chrystus. I dzięki temu stanowimy jedną całość i przez to jesteśmy rzeczywiście w Kościele. Jednocząc się ze sobą przez Eucharystię musimy się jednocześnie jednoczyć z tymi, którzy są w kościele, i z tymi, wśród których żyjemy. Ten związek będzie polegał na miłości i to, co będzie naprawdę łączyło, to miłość wypływająca z Serca Jezusa.”

 

Sakrament społecznej miłości

Ks. Aleksander: „Eucharystia, będąc sakramentem społecznej miłości, wyprowadza z wewnętrznego odosobnienia, sobkostwa, egoizmu, a uczy widzieć drugiego człowieka, drugą rodzinę, cudze cierpienie, choroby, smutki, radości, uczy współczucia w pełnym i dobrym tego słowa znaczeniu. Regularne obcowanie z Bogiem i z ludźmi przez miłość w Eucharystii nie może pozostać bez wpływu na duszę człowieka. Jeżeli się tego wpływu czasem nie widzi, to dlatego, że Eucharystia często bywa niezrozumiana i nie jest przeżyta w tym, co stanowi jej najgłębszy, istotny sens.”

 

„Jaką chciałbym widzieć Mszę św. w swojej parafii?”

Ks. Aleksander: „Chciałbym, by w kościele wszyscy się czuli jak w domu rodzinnym, byśmy byli zjednoczeni głęboką wewnętrzną jednością między sobą i wszyscy razem z Bogiem. Na tym zależy mi najbardziej, a równocześnie rozumiem, że osiągnięcie owej jedności  jest sprawą najtrudniejszą. Łatwiej jest recytować odpowiedzi mszalne i czytać modlitwy z mszalika niż zauważyć drugich, wyzbyć się obojętności w stosunku do drugich i kochać jak siebie, wszystkim dobrze życząc.

Chciałbym, żebyśmy wszyscy byli w głębokiej wewnętrznej komunii między sobą i z Bogiem. Jak zrobić, żeby stojący pod chórem „pan“ nie widział w otaczających go panach ludzi obcych z ulicy, obojętnych numerów, ale Kościół — by się poczuł jednym z nich? By elegancka pani nie klasyfikowała złośliwie innych mniej eleganckich pań stojących dokoła siebie, ale, żeby się poczuła jedną z nich. A jednak to jest konieczne, żeby się Msza mogła dobrze odprawić, konieczniejsze niż pobożne klękanie i żegnanie się. Jak zrobić, by zebrani ludzie czuli się zjednoczeni z księdzem i z tym, co on na ołtarzu czyni?

A jednak to jest ważne, by Msza św. nie stała się osobistą sprawą księdza, ale wspólną społeczną sprawą.

Na pierwszym zatem miejscu, jeśli chodzi o udział parafii we Mszy św., postawiłbym duchowy klimat panujący w kościele. Klimat jedności, czyli miłości.

Chciałbym, żeby w czasie i po przeistoczeniu aż do Pater noster (Ojcze nasz – przyp. FPA) panowała w kościele największa cisza i skupienie, jednak nie cisza podzielona między ludzi, ale wspólne milczenie Kościoła wspominającego mękę i zmartwychwstanie Chrystusa i ofiarującego Bogu Jego Ciało i Krew razem ze swoją codzienną daniną pracy, cierpienia i modlitwy. Ta cisza powinna trwać do końca kanonu, który ma zamknąć wspólne i głośne Amen. Chciałbym, żeby wszyscy w parafii rozumieli, że to wyraża ich udział w Ofierze Chrystusa i Kościoła i dlatego powinni w nie włożyć całą swoją wiarę, nadzieję i miłość.

Chciałbym, żeby komunia sakramentalna przez wszystkich wspólnie przyjęta była pogłębieniem, uświęceniem i ukoronowaniem jedności panującej w Kościele. Jedności między nami wszystkimi i między nami a Bogiem w Chrystusie. Każdy sakrament dobrze przyjęty sprawia to, co wyraża. Komunia św. wyraża najgłębszą jedność chrześcijan z Chrystusem i między sobą, jedność Kościoła.

Chciałbym w końcu, żebyśmy wszyscy wracali ze Mszy św. do domu i do świata lepsi i szczęśliwsi.”

***

P.S. Doświadczywszy zamkniętych kościołów a obecnie limitów wiernych, wielu z nas zatęskniło za Eucharystią, za wspólnotą, za jednością. Ten niełatwy rok pozwolił również mi odczuć jak wielki to dar uczestniczyć w liturgii – w realnej (a nie wirtualnej) łączności z innymi ludźmi, parafianami, braćmi i siostrami w wierze. Najwyraźniej trzeba coś stracić, by docenić jego wartość.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.