Słowo Boże jest jak miecz obosieczny, skuteczne, ostre, przenikające, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. (por. Hbr 4,12) Jest Życiem. Gdy Bóg wypowiada Słowo, Ono „Kawa z ks. Alim #36”
Wspomnienia s. Klary Jaroszyńskiej #25
Ręce są przedłużeniem serca. Ksiądz Ali pisał w liście z Instytutu Onkologii z perspektywy pacjenta: „Są ręce dobre, spokojne, stanowcze, ale są ręce obojętne, obce, „Wspomnienia s. Klary Jaroszyńskiej #25”
Kawa z ks. Alim #35
„I dlatego ta droga do Boga jest taka trudna i taka radosna” – ks. Ali jak zawsze w punkt, prosto, rzeczowo, zwyczajnie, z onieśmielającą szczerością… „Kawa z ks. Alim #35”
Kawa z ks. Alim #34
Czy bez odniesienia do Boga prawda, dobro i piękno są rzeczywiście tym, czym są?😯 *** ks. Aleksander Fedorowicz: Największe szczęście człowieka polega na kontemplacji Prawdy, „Kawa z ks. Alim #34”
Wspomnienia s. Klary Jaroszyńskiej #24
*** Ludzie. cd. Miłosierdzie. To było to, czego Ksiądz najbardziej pragnął, najgoręcej wyczekiwał. Słowem tym żył w dniach konania. „Módlcie się o miłosierdzie Boże „Wspomnienia s. Klary Jaroszyńskiej #24”
Kawa z ks. Alim #33
Ech, ten humanizm… *** ks. Aleksander Fedorowicz: Uważamy, że większy jest człowiek, który przerasta siebie, niż ten, co sam ze sobą zostaje. To chyba właśnie „Kawa z ks. Alim #33”
Ten sam chleb.
Lato w pełni, wyjątkowo gorące w tym roku i sprzyjające wypoczynkowi. Sprzyjające również refleksji nad urodą tego świata. Ks. Aleksander pisał: Otwórz oczy i patrz, „Ten sam chleb.”
Wspomnienia s. Klary Jaroszyńskiej #23
Wzruszenie. Słów brakuje… *** Ludzie. cd. Kiedyś w Tywonii mógł ciągnąć polana drzewa, węgiel dla marznących w chałupach, mógł oddawać swoje jedzenie i chrupać samemu „Wspomnienia s. Klary Jaroszyńskiej #23”
Czy ksiądz Ali dzieła swego dokonał, czy dopiero je zacznie?
O umieraniu trudno mówić. Nie ukrywam, że czytać o ostatnich chwilach ks. Aleksandra było niezwykle trudno. Współczucie (dla Niego, a może bardziej dla parafian – „Czy ksiądz Ali dzieła swego dokonał, czy dopiero je zacznie?”